Kilka słonecznych majowych dni przyniosło mieszkańcom naszego miasta nadzieję na poprawę pogody. Ruszyły prace na ogrodach, zadymiły rozpalane grille a spragnieni świeżego powietrza mieszkańcy ruszyli na spacery. Należy pamiętać jednak o tym, że wraz z ociepleniem, pojawiło się ponownie realne zagrożenie dla mieszkańców naszego pięknie położonego w górach miasta...
11 maja br. strażnicy pełnili służbę patrolową we wszystkich dzielnicach Boguszowa-Gorc. W taki ciepły, słoneczny dzień strażnicy nie spodziewali się, że zgłoszenia o konieczności przeprowadzenia interwencji dotyczyć będą zagrożeń ze strony zwierząt. Okazało się jednak, że promienie słoneczne wybudziły z letargu również żmije, których na naszym terenie nie brakuje. Pierwsze zgłoszenie tego dnia dotyczyło centrum Boguszowa-Gorc. Przy ulicy Głównej, praktycznie w centrum miasta mieszkańcy jednego z budynków zauważyli wygrzewającą się przy narożniku posesji żmiję. Zdołała ona skryć się i uciec z posesji przed strażnikami, wyposażonymi w specjalistyczny sprzęt do ich odłowu.
Następne zgłoszenie tego dnia dotyczyło obecności żmii w pobliżu zabudowań w dzielnicy Gorce. Tym razem żmija została odłowiona, przetransportowana do lasu i tam wypuszczona na wolność.
Strażnicy przypominają, że w Polsce na wolności żyje jeden jadowity gatunek żmij. Jest to żmija zygzakowata, łacińska nazwa brzmi Vipera berus. Żmije te znajdują się pod ochroną. Zrozumiały jest naturalny lęk przed tymi zwierzętami, lecz są one pożyteczne, polując i likwidując gryzonie i inne szkodniki pustoszące plony pól i ogrodów. Może warto oszczędzić napotkaną żmiję, skoro nie niepokojona na pewno nie zaatakuje i ucieknie przed człowiekiem. Wystarczy tylko  podejść z rozwagą do  problemu żmij na terenie naszej gminy.

Sł. St.