Dużo szczęścia miała jedna z naszych mieszkanek, która w poniedziałkowe popołudnie zachowała zimną krew podczas spotkania ze stadem dzików na swoim ogródku w centrum Boguszowa- Gorc. Co robić w takiej nagłej i niespodziewanej sytuacji? 


Nagle nie była sama w ogrodzie

Do zdarzenia doszło 19 kwietnia w godzinach popołudniowych. Spacer do ogrodu przy ul. Kamieniogórskiej w Boguszowie mógł dla niej źle się skończyć. Wszystko przez niespodziewanych gości, którzy zdecydowali jej się towarzyszyć. Żerujące w dzień na terenie ogrodów stado dzików liczyło około dwudziestu dorosłych oraz młodych sztuk zwierząt. Niczego niespodziewająca się kobieta nagle została przez zwierzęta otoczona. Na szczęście nie wpadła w panikę i nie zaczęła uciekać, wykonywać gwałtownych ruchów, ani krzyczeć, co mogłoby zwierzęta zdenerwować i sprowokować do ataku.
Wyciągnęła natomiast telefon i zadzwoniła do rodziny która wezwała też patrol straży miejskiej.

Strażnicy niezwłocznie wyprowadzili kobietę z niebezpiecznego miejsca. W miejscu, gdzie stado żerowało zostaną rozsypane środki odstraszające zwierzęta. Środki te znajdują się w regularnym użyciu. O to, aby był cały czas ich zapas dba Zarządzanie Kryzysowe Urzędu Miejskiego, gdyż problem dzików i innych dzikich zwierząt, głównie saren, powraca.

Podobnych przypadków każdego roku nie brakuje.
W sierpniu ubiegłego roku strażnicy i zarządzanie kryzysowe w Boguszowie miało nie problem z dzikami odwiedzającymi ogrody pomiędzy ul. Szkolną a 1 Maja. Używano substancji odstraszających oraz odstraszających środków pirotechnicznych. Jednak dziki i tak wracają, jako że mają do czego.

W ostatnich latach dziki dały się we znaki mieszkańcom Boguszowa, Kuźnic i Os. Krakowskiego. Panie bały się chodzić z psem w okolicy lasu, a jeden z mieszkańców Osiedla Krakowskiego po powrocie z nocki stanął pod domem i bał się wyjść z auta, musiał poczekać aż stado dzików skończy żerować na jego podwórku i przy znajdującym się w pobliżu parkingu. Dziki odstraszano specjalnymi urządzeniami i substancją o intensywnym zapachu, którego nie cierpią ryjący goście. Do tego wykonany został odstrzał redukcyjny. Na nic się nie zdadzą jednak te działania, jeśli w mieście dziki znajdują suto zastawiony stół.



Jak zachować się, gdy natkniemy się na dziki?

Stada dzików żerujących w naszych ogrodach nie należą do rzadkości, jako że miasto otaczają lasy, a mieszkańcy mniej czy bardziej świadomie zwabiają dziki i inne zwierzęta łatwym posiłkiem. Są nim niezabezpieczane odpadki żywności, brak odpowiedniego ogrodzenia działki, a także pozostawianie w ogrodzie owoców czy też w skrajnych przypadkach wysypywanie ich dla dzików i saren. To ostatnie ma na celu odciągnięcie zwierzyny od warzyw i puszczających młode pędy roślin. Jednak takie działanie zwabia na miejsce dziki, które nie odchodzą po posiłku, ale szukają dalej i co istotne wracają, buchtując glebę gdzie popadnie.
Grunt to podczas spotkania z tymi zwierzętami zachować zimną krew, nie wykonywać gwałtownych ruchów i nie uciekać. Można stanąć w bezruchu i poczekać aż dziki pójdą. Efekty daje też powolne wycofywanie się w ciszy, bez wykonywania gwałtownych gestów. Zwykle to wystarczy, by uniknąć zagrożenia.
Najtrudniej poradzić sobie, gdy nieopatrznie natrafimy na lochę z warchlakami. Samicę pilnującą młodych łatwo zaniepokoić, co kończy się atakiem. Dziki zdenerwowane mogą zaatakować, co dla człowieka może skończyć się poważnymi obrażeniami. W konfrontacji z masą szarżującego dzika i jego ostrymi szablami jesteśmy niestety bezbronni.

Najlepiej zabezpieczać działki i ogrody oraz unikać dokarmiania dzików, by ich nie prowokować do opuszczania lasu, odwiedzania miasta i żerowania w dzień. A jeśli już się na nie natkniemy, jak mieszkanka Boguszowa, trzeba zachować spokój i zawiadomić służby.

 

Przypominamy o zagrożeniach ze strony dzików:

- W okolicach ruchliwych szlaków komunikacyjnych oraz na drogach biegnących przez lasy lub w ich pobliżu dziki są zagrożeniem dla ruchu kołowego i mogą powodować tragiczne w skutkach wypadki;

- Ranny (w tym potrącony przez samochód dzik) oraz chroniąca swoje młode locha mogą być agresywne i bardzo niebezpieczne;

- Dziki wyrządzają spore szkody na gruntach uprawnych, ogródkach działkowych, ogrodach, oraz placach zabaw i skwerach leżących w pobliżu lasów.

Zasady prewencji w zakresie pojawiania się dzików:

- Należy bezwzględnie utrzymywać czystość i porządek na terenach swoich nieruchomości (nieskoszone grunty, w tym nieużytki i łąki, stanowią schronienie dla zwierzyny dziko żyjącej, która może stwarzać zagrożenie i wyrządzać szkody materialne). Śmietniki przy posesjach należy zamykać, nie należy zostawiać worków ze śmieciami obok pojemników na śmieci;

- W żadnym wypadku nie należy wyrzucać odpadów żywnościowych w miejscach do tego nie przeznaczonych (w tym na łąki i nieużytki), gdyż mogą one przyciągać dziko żyjącą zwierzynę, poszukującą łatwej zdobyczy;

- Należy zgłaszać służbom komunalnym wszystkie nielegalne wysypiska odpadów, także fakt podrzucania odpadów komunalnych do koszy na śmieci usytuowanych na przystankach autobusowych oraz w innych miejscach nie przeznaczonych do tego celu.

Sposób postępowania w wypadku spotkania dzików:

- W wypadku zauważenia dzika, gdy samemu nie zostało się przez niego dostrzeżonym nie wolno wykonywać żadnych gwałtownych ruchów. Należy spokojnie oddalić się z tego miejsca.

- Jeśli doszło do spotkania, nie wolno dzika niepokoić. Najlepszym wyjściem jest stanie w bezruchu, gdyż ucieczka może sprowokować zwierzę do ataku.

- W razie nieprzewidzianego kontaktu z dzikami w otwartym terenie, w żadnym wypadku nie wolno się do nich zbliżać! Należy zachowywać się na tyle głośno, aby zwierzę mogło nas wcześnie zauważyć (z natury dzik nie zaatakuje człowieka, jeżeli nie zostanie sprowokowany). - W celu przepłoszenia dzika, należy klaskać lub wykonywać szybkie ruchy rękami w miejscu. W żadnym wypadku dzika nie wolno gonić! Dzik, który sprawia wrażenie oswojonego, nadal pozostaje niebezpiecznym zwierzęciem.

- W miejscach zauważenia świeżych śladów bytności dzików (zryty teren) należy zachować szczególną ostrożność.

- Nie wolno szczuć dzików psami, dziki rozjuszone atakiem psa odpowiadają gwałtowną, niebezpieczną szarżą; psy wyprowadzane winny być na smyczy.

- Szczególnie po zmroku należy unikać zarośli oraz łąk zlokalizowanych poza obszarem zabudowanym.

- Dzieci nie powinny samotnie przebywać w rejonach, gdzie pojawiają się dziki.

- Dzik, który sprawia wrażenie oswojonego, nadal pozostaje niebezpiecznym zwierzęciem. Nie wolno więc do niego podchodzić, drażnić, głaskać ani karmić.

- Pod żadnym pozorem nie wolno dokarmiać dzików!

Fotografie użyte w tekście pochodzą z 2020 roku.
Dynamika akcji nie pozwoliła na wykonanie aktualnych zdjęć.


Sł. St.