We wrześniu odbyły się w Międzyzdrojach II Międzynarodowe Mistrzostwa Polski weteranów w tenisie stołowym. W zawodach uczestniczyło około 200 zawodników z Rosji, Niemiec, Danii, Szwecji i Polski. Boguszów-Gorce reprezentował Pan Antoni Słowik w grze pojedynczej oraz podwójnej mężczyzn - kategoria 70-74 lata (rocznik 1939-1943) i może pochwalić się zaszczytnym II miejscem na podium.

Przedstawiamy krótką rozmowę z Panem Antonim.

 

Od kiedy jest Pan związany z tenisem stołowym?

Z tenisem stołowym związany jestem od 1956 r. W tamtych czasach rozpoczynałem swoją karierę sportową przy klubie „Szczyt” Boguszów, w którym grali jeszcze zawodnicy niemieccy.

 

Jaki styl gry w tenisa Pan preferuje?

Przez całą moją karierę grałem stylem defensywnym, lecz osobiście ( zwłaszcza w dzisiejszych czasach) preferuję styl ofensywny. Aktualnie cała światowa czołówka reprezentuje styl ofensywny oraz firmy produkujące sprzęt do tenisa stołowego są bardziej ukierunkowane na ofensywę.

Jest to także styl bardziej widoczny dla młodzieży, która szybciej ten styl „wchłania”.

Ponadto liczba zawodników ofensywnych jest nieporównywalnie większa od defensorów.

 

Jak długo czekał Pan na sukcesy?

W moim przypadku droga do sukcesów to ciężka i wytrwała praca nad samym sobą.

Pierwsze sukcesy zaczęły nadchodzić dopiero po 10-15 latach treningów i startów w zawodach sportowych.

W osiągnięciu wyższego poziomu pomogły mi zmiany barw klubowych m.in. kluby 1-ligowe „Burza” Wrocław i Zagłębie Lubin oraz duża ilość startów w turniejach dolnośląskich i ogólnopolskich, co pozwoliło mi uzyskać wysokie doświadczenie sportowe.

Po zakończeniu kariery zawodniczej powróciłem do Boguszowa i prowadziłem jeszcze jako trener kilka klubów,w tym Victorię Wałbrzych, którą wprowadziłem do ekstraklasy.

Obecnie biorę udział jeszcze w rozgrywkach weteranów, w których także udawało mi się osiągać wysokie pozycje zarówno na szczeblu krajowym, jak i międzynarodowym.

 

Co chciałby Pan przekazać początkującym zawodnikom?

Chciałbym przekazać,że aby coś osiągnąć trzeba być wytrwałym i nie zrażać się niepowodzeniami. Należy sumiennie wykonywać ciężką pracę, która jest pełna wyrzeczeń. Trzeba mieć samozaparcie i chęć dążenia do celu pomimo niesprzyjających warunków.

Sukces przychodzi z czasem, nie raz w najmniej oczekiwanym momencie.

 

Pana plany na przyszłość?

Moje plany to głównie dalszy udział w rozgrywkach weteranów. O ile zdrowie pozwoli chciałbym osiągać jak najlepsze wyniki w turniejach krajowych oraz międzynarodowych.

 

Czego zatem można życzyć Panu na następne lata?

Przede wszystkim zdrowia, dobrego samopoczucia i pomyslnych startów w zawodach.
 

Gratulując tego właśnie Panu życzymy.

 

rozmawiała: Magdalena Szecówka